Na Ukrainie trwa wyniszczająca wojna. Rosyjskie bomby zamieniają miasta Ukrainy w ruinę. Ich odbudowa będzie kosztować setki miliardów dolarów. Ukraina będzie żądać reparacji od Rosji. Jak jednak zmusić Kreml do ich wypłaty? Swoim pomysłem dzieli się na łamach Politico Evan Criddle, specjalista ds. prawa międzynarodowego.
Po wybuchu wojny na Ukrainie Stany Zjednoczone wraz z partnerami zamroziły aktywa rosyjskiego rządu, bogactwa Putina, jego współpracowników i oligarchów warte setki miliardów dolarów. Doradca ekonomiczny prezydenta Ukrainy zaproponował, aby środki te rozdysponować potrzebującym Ukraińcom. Evan Criddle wskazuje jednak, że byłaby do decyzja niewłaściwa zarówno politycznie, jak i prawnie.
Przekazanie Ukraińcom rosyjskich majątków pozbawiłoby Zachód możliwości wywierania presji. Do tej pory zamrożenie aktywów nie powstrzymało wojny, ale ich konfiskata pozbawiłaby ważnego argumentu do wynegocjowania pokoju w przyszłości. Byłaby też niezgodna z prawem międzynarodowym. Zamrożenie aktywów jest legalne jako tymczasowy środek przymusu. Warunkiem jest jednak ich uwolnienie po zakończeniu bezprawnych działań Rosji.
- „Jeśli Stany Zjednoczone i ich partnerzy chcą wysłać sygnał, że prawo międzynarodowe zasługuje na szacunek – w tym zakaz agresji militarnej, który Rosja tak rażąco naruszyła – oddanie rosyjskich aktywów jest złym posunięciem”
- ocenia autor.
Jest jednak lepszy sposób na wykorzystanie tych środków. To właśnie odszkodowania za zniszczenie Ukrainy. Prawo międzynarodowe zobowiązuje Rosję do zrekompensowania Ukrainie szkód wyrządzonych nielegalną napaścią. Rosja na pewno jednak nie będzie chciała dobrowolnie zapłacić. Dlatego aktywa można wykorzystać do wypłaty odszkodowań. Już dziś, w ocenie eksperta, Stany Zjednoczone powinny jasno zakomunikować Rosji, że również po zakończeniu wojny sankcje będą obowiązywały do czasu zadośćuczynienia Ukrainie. Rosja powinna mieć świadomość, że im więcej szkód wyrządzi na Ukrainie, tym więcej będzie musiała zapłacić w ramach reparacji, by sankcje zostały zniesione.
Criddle wskazuje, że Putin nie zgodzi się na wypłatę ogromnych odszkodowań.
- „W istocie, zamiast przyznać, że jego specjalna operacja wojskowa na Ukrainie narusza prawo międzynarodowe, Putin być może wolałby pożegnać się z zamrożonymi bogactwami swojego kraju, demagogicznie zrzucając winę na zagranicznych wrogów”
- zauważa.
kak/Politico, Onet.pl
