Znany jest wstępny bilans zniszczeń po niedzielnym trzęsieniu ziemi we Włoszech. Aż 40 tysięcy mieszkańców straciło swoje domy bądź musiało je opuścić.  Wstrząsy o sile 6,5 stopni w skali Richtera w środkowych Włoszech doprowadziły do tragicznych w skutkach niszczeń.

W ponad 100 miejscowościach i osadach w regionach Umbria i Marche, czyli w pobliżu epicentrum najsilniejszego od 36 lat wstrząsu we Włoszech, odnotowano olbrzymie zniszczenia. W niektórych rejonach całe osady ludzkie są zrównane z ziemią.

Bezdomnych może być nawet około 100 tysięcy osób; ponad 2,2 tys. z nich przewieziono już do nadmorskich do hoteli i pensjonatów w Marche, gdzie pozostaną prawdopodobnie aż do kwietnia 2017 r.

Ludzie spędzili noc w samochodach i przyczepach turystycznych, m. in.  w stołecznym regionie Lacjum oraz w okolicach miasta Reti. Najbezpieczniejsze miejsca na ten prowizoryczny nocleg zostały wyznaczone przez władze.

Epicentrum wstrząsów znajdowało się między Nursją, gdzie runęła bazylika św. Benedykta i katedra, a miasteczkami Preci, Visso i Castel Sant'Angelo sul Nera. Obszar ten ucierpiał już w rezultacie dwóch silnych wstrząsów w środę i wiele domów stało tam pustych po ewakuacji.

,, Siła tego wstrząsu jest w pewnym sensie zaskakująca. A to dlatego, że poprzedziły je i to całkiem niedawno, w tym roku, w tym samym rejonie dwa wstrząsy, które powinny w jakimś stopniu, a nieraz i całkowicie rozładować naprężenia w skałach, które gromadziły się tam od jakiegoś czasu. Jeżeli nastąpiło tak silne trzęsienie ziemi, to wskazuje to, że te naprężenia w skałach ciągle drzemią'' – mówił wcześniej na antenie TVP Info, prof. Jerzy Żaba, geolog z Uniwersytetu Śląskiego.

Po wstrząsach zawaliły się też i te domy, które przetrwały środowe trzęsienia o sile 5,4 i 5,9, stopni w skali Richtera, jak i wcześniejszy kataklizm w sierpniu. Wtedy w rejonie Amatrice śmierć poniosło prawie 300 osób.

Po ostatnich wstrząsach liczba zniszczonych lub uszkodzonych historycznych kościołów i innych zabytków sięga 5 tysięcy - wynika z pierwszych danych resortu kultury Włoch.

LDD/TVP Info/Fronda.pl