Gmyz nie wyjaśnił o kogo konkretnie chodzi, ale zapewnia, że informację potwierdził w dwóch niezależnych źródłach, i że jest – pisząc o tym – śmiertelnie poważny. Z dyskusji pod wpisem może wynikać, że dziennikarzowi chodzi o Azraela Kubackiego. Ten jednak w rozmowie z portalem naTemat.pl zaprzecza.

TPT/Twitter.com/naTemat.pl