Globisz, witając zaproszonych gości, zabawiał intonacją i modulowaniem swojego głosu.

Wiele osób zostało wprawionych w konsternację, a chyba najbardziej, obecny na sali Donald Tusk. Nagle Krzysztof Globisz powiedział: "I teraz zapraszam na scenę pana premiera Tuska". Po czym niemal wrzasnął: "Teraz!"

Zdezorientowany Tusk zdołał powiedzieć: "Szczerze powiedziawszy, przygotowałem kilka poważnych słów, bo okoliczność jest nadzwyczaj poważna, ale jestem pod takim wrażeniem powitania przez pana profesora Globisza nas wszystkich, że muszę pozbierać te wątki na nowo", co Globisz skwitował słowami: "Panie premierze, za idiotę robię tu ja".

"Było hardcorowo, ale mi pasuje" - skomentował cały incydent Tusk.

AM/Rp.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »