TVP pozwała za to Środę, żądając, by sąd nakazał jej przeprosiny na antenie TOK FM oraz wpłatę 10 tys. zł na cel charytatywny. Zdaniem TVP, wypowiedź Środy nie mieściła się w granicach dopuszczalnej krytyki, była obraźliwa dla powoda i wywoływała "najgorsze skojarzenia". W pozwie napisano, iż Środa sugerowała, że program bazuje na tych samych metodach, jakie stosowały tajne służby PRL.
Sąd Okręgowy w Warszawie uznał, że ikona lewicy i feministek swoją wypowiedzią naruszyła dobra osobiste TVP i wydał prawomocny wyrok nakazujący przeprosiny. Jak uzasadniał sędzia Jacek Sadomski, to był spór o granice dopuszczalnej krytyki, a sąd uznał, że inkryminowana wypowiedź wykroczyła poza te "szerokie granice". Według sądu słowa Środy istotnie były opinią, ale zważywszy na kontekst historyczny, była ona obraźliwa dla TVP. - W słowach pozwanej była też sugestia, że na ten program służby specjalne mają jakiś wpływ - dodał sędzia.
Sąd uznał, że wystarczającą formą zadośćuczynienia dla TVP będą przeprosiny w TOK FM. Sędziowie zwolnili przy tym Środę z wpłaty 10 tys. zł na cel społeczny.
Ł.A/Dziennik.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »
