O makabrycznym odkryciu poinformowała kilka godzin temu stacja telewizyjna BBC. Zdaniem urzędników przygnębiające znalezisko pochodzi z czterech okolicznych szpitali. Według informacji, jakie podała policja, zwłoki nienarodzonych dzieci były przechowywane w czterech plastikowych beczkach wypełnionych formaliną, oznaczonych karteczkami z nazwiskami i numerami.
Odkrycia w rejonie lasów obwodu swierdłowskiego, około 70 km od Jekaterynburga, dokonali mieszkańcy okolicznych wiosek. Policja tłumaczy, że niektóre pokrywy na beczkach mogły spaść i dlatego zawartość pojemników została rozrzucona po lesie. Dlaczego jednak beczki nie były w odpowiedni sposób zabezpieczone? W tej sprawie nie udzielono żadnych wyjaśnień. Eksperci przekonują, że odpowiedzialność za ten skandal spoczywa na organizacji, zajmującej się utylizacją "odpadów medycznych" z miejskich szpitali.

