Dziecko wyrzuciła narzeczona mężczyzny. Policji powiedziała, że dopiero gdy urodziła chłopczyka dowiedziała się, że jest w ciąży. Po jego urodzeniu włożyła dziecko do torby i zostawiła w śmietniku. Zdarzenie miało miejsce w amerykańskim mieście Calgary.

Koło śmietnika przechodził 29-letni ojciec dziecka. Jak mówił, jakaś dziewczyna powiedziała mu o płaczu dochodzącym ze śmietnika. - Powiedziała, że zdaje jej się, że słyszy dziecko płaczące w śmietniku. Pobiegłem tam, usłyszałem płacz dziecka i rzeczywiście znalazłem w śmietniku noworodka – powiedział mężczyzna. Dodał, że gdy zobaczył dziecko w śmietniku, poczuł obrzydzenie, a potem stwierdził, że trzeba jak najszybciej zabrać je stamtąd.

Chłopiec natychmiast trafił do szpitala, gdzie zrobiono mu badania. Jego stan określono na stabilny. Zdaniem lekarzy dziecko przebywało w śmietniku około dwóch godzin.

Mężczyzna, który znalazł dziecko, został przesłuchany przez policję. Wieczorem dowiedział się od funkcjonariuszy, że jest ojcem chłopczyka. - To była najbardziej szokująca wiadomość, jaką otrzymałem w życiu. Nigdy się nie spodziewałem, że dowiem się czegoś takiego od policji – mówił mężczyzna.

Ojciec dziecka przyznał, że zachowanie matki chłopca było karygodne, ale obecnie potrzebuje ona bardziej jego pomocy, a nie gniewu. Kobieta została skierowana na badania psychiatryczne. Prawdopodobnie usłyszy zarzut usiłowania zabójstwa.

29-letni ojciec dziecka utrzymuje, że nie wiedział o ciąży swojej wybranki. Powiedział, że niczego nie zauważył, ponieważ zawsze miała ona lekki brzuszek. Dodał jednak, że uskarżała się na złe samopoczucie.

żar/Lifesitenews.com

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »