"Gazeta Wyborcza" po raz kolejny sieje ferment i próbuje konfliktować ze sobą polski Episkopat oraz rząd Prawa i Sprawiedliwości. Idzie tym razem o aborcję i in vitro, których PiS powinno, oczywiście, całkowicie zakazać - ale na razie tego nie robi.
"Wyborcza" przypomina na początku wypowiedź premier Beaty Szydło, która stwierdziła, że nie chce jak na razie rozpoczynać dyskusji o tej kwestii: "Rząd nie planuje rozpoczynania dyskusji na tematy światopoglądowe. Mamy w Polsce kompromis, on nie jest doskonały. Budzi wątpliwości. Ale proponowałabym pewną ostrożność. Bo obserwując napięcia społeczne wywoływane przez środowiska przeciwne rządowi - to nie jest dobry moment na rozpoczynanie takiej dyskusji. Nie dlatego, że jest to tematem, którego nie warto omawiać, ale przy tych protestach ten kruchy kompromis moglibyśmy zniszczy" - stwierdziła niedawno na antenie "Radia Plus".
"GW" cytuje następnie "ważnego polityka PiS" oraz "jednego z biskupów". Są to oczywiście wypowiedzi, które mogą być prawdziwe, a mogą nie być. Nazwisk nie ma więc, Czerska ma wolną rękę. "Biskup" miał twierdzić, że jeżeli nie będzie zakazu praktyk in vitro, to można spodziewać się krytyki nowego rządu ze strony Kościoła. "Wyborcza" oczywiście zapomina, że jak na razie minister zdrowia Konstanty Radziwiłł zakończył program państwowego finansowania programu in vitro. To duży krok do przodu - ale po co o tym pisać na Czerskiej?...
Rzeczywiście można oczekiwać od nowego rządu, że podejmie ws. aborcji oraz in vitro zdecydowane kroki. Pytanie jednak, czy powinien robić to właśnie teraz, gdy wciąż trwa wojna o Trybunał oraz przeprowadzane są w bardzo szybkim tempie inne problematyczne ustawy. Z drugiej strony - czy jest lepszy moment na otwieranie kolejnego frontu, niż właśnie początek kadencji? Później wszystko mogłoby się uspokoić. A próżne są mrzonki niektórych komentatorów, według których rząd "nie wytrzyma" takiego strarcia. Ma większość w Sejmie i Senacie, ma swojego prezydenta. Ma wszystko, czego potrzeba.
Czekamy więc na konkretne propozycje, a sianiem fermentu przez "GW" po prostu... nie ma się co przejmować.
wbw
