Wydawnictwo Znak, choć potwierdziło portalowi Fronda.pl, że zapoznało się z listem otwartym ks. Isakowicza-Zaleskiego, odmówiło jednak jego skomentowania i nie chciało odnieść się do zarzutów, jakie kapłan postawił w związku z planowanym wydaniem przez Znak „Złotych żniw” Jana T. Grossa.

Ks. Isakowicz-Zaleski napisał m.in., że po lekturze książki Grossa przekonał się, że „publikacja ta nie ma nic wspólnego z poszukiwaniem prawdy historycznej. Co więcej, zawiera ona tak ogromną ilość przekłamań i demagogicznych sformułowań, że ma ona wyłącznie charakter paszkwilu, nasączonego osobistymi fobiami autora.” I dodał: „Jako autor dwóch książek wydanych w «Znaku» wstydzę się więc za Wasze Wydawnictwo, zwłaszcza, że ów intelektualny gniot macie Państwo zamiar wydawać wraz książkami Ojca Świętego Benedykta XVI. Szczególnie wstydzę się za rodzinę Woźniakowskich, która od wspomnianego metropolity krakowskiego [kard. Adama Stefana Sapiehy'/>, jak i jego następców, doznała tyle dobra.”

I trudno nie zgodzić się ze słowami ks. Isakowicza-Zaleskiego, który ma prawo czuć się rozgoryczonym postawą Znaku, chętnie promującego kolejne wątpliwej wartości „dzieła” „światowej sławy” profesora. Szkoda, że Znak nie zechce się odnieść do stawianych mu publicznie pytań, natomiast zapewne po raz kolejny z wielką ochotą włączy się, tak jak to już miało miejsce w 2008 roku przy okazji wydania „Strachu”, w organizowanie Grossowi „tournee” po Polsce, gdzie panowie Michnik i Woźniakowski będą mogli rozważać „niezmiernie gorzkie prawdy”, z którymi muszą się Polacy zmierzyć. A już kolejnego dnia „Wyborcza” skwapliwie zrelacjonuje takie spotkanie, gdzie oczywiście żelaznym punktem będzie nie omieszkanie wspomnieć o padających tam agresywnych, zaściankowych i antysemickich głosach…

Nurtuje mnie jeszcze przy tej okazji jedno pytanie: dlaczego to Znak niedawno wycofał się z wydania pracy swego byłego wieloletniego pracownika, Romana Graczyka, o środowisku „Tygodnika Powszechnego” (a więc i środowisku „Znaku”) w okresie PRL, a z taką ochotą rzuca się na wydawanie i promowanie antypolskich bajań Jana Tomasza Grossa…?

 

Robert Jankowski

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »