W parlamencie znalazłyby się również SLD (9 proc.) i Ruch Palikota (5 proc.). Za polityczną burtą uplasowały się PSL (zaledwie 4 proc.), Solidarna Polska (3 proc.) i Nowa Prawica (1 proc.).

 

Znaczący wzrost poparcia i dobry - jak na ten rok - wynik PiS-u wprawił w osłupienie obserwatorow, którzy nie wróżyli partii sukcesów ze względu na na propozycje ugrupowania, dotyczące ustawy o dopuszczalności i warunkach zabiegu zapłodnienia pozaustrojowego.

 

Jak widać, stanowcze stanowisko wcale nie oznacza politycznej marginalizacji. Wyniki muszą jednak zmartwić politologów, którzy wieszczyli Januszowi Palikotowi konieczność połączenia sił z Januszem Korwin - Mikke. Jak widać, Ruch Palikota jeszcze przeskakuje próg wyborczy (w przeciwieństwie do rządzacego PSL-u), natomiast Nowa Prawica, niczym dawny UPR, może liczyć na tradycyjne 1 proc. poparcia.

 

AM/Wp.pl