- Życie i zdrowie kobiety w ciąży szukającej pomocy medycznej powinno mieć kluczowe znaczenie – podkreśla Brigitte Amiri, odpowiedzialna w ACLU za „prawa reprodukcyjne” w piśmie skierowanym do federalnej agencji ds. zdrowia. – Żadna kobieta nie powinna się obawiać, że nie otrzyma odpowiedniej opieki w najbliższym szpitalu – uzupełnia Amiri.

ACLU domaga się sprawdzenia przez odpowiednie władze, czy zdrowie i życie kobiet nie zostało zagrożone przez to, że jakiś szpital kierował się w swoich działaniach „doktrynami religijnymi”, a nie „etyką medyczną”. – Szpitale należące do wyznań religijnych są często jedynymi placówkami na danym terenie. I nie mogą być zwolnione z obowiązku stosowania intensywnej terapii wobec każdego pacjenta, który przekracza ich bramy – podkreśla Daniel Pachoda, dyrektor ds. prawnych ACLU w Arizonie.

Religijnie "określone" szpitale, które są często jedyną placówką specjalizującą się w określonej dziedzinie, nie są zwolnione z obowiązku zagwarantowania intensywnej terapii pacjentom, którzy przechodzą przez ich drzwi - powiedział Daniel Pachoda, dyrektor prawny ACLU w Arizonie, gdzie zdarzył się jeden z przypadków, które zainspirowało to żądanie. – Władze muszą zagwarantować, że pomoc pacjentom nie będzie zależeć od poglądów religijnych – uzupełnia doradca prawny ACLU, Vania Leveille.

Apel ACLU skierowany jest - a organizacja wcale tego nie ukrywa - przeciwko placówkom katolickim, które stanowią 15 procent wszystkich szpitali w Stanach Zjednoczonych. Działacze ACLU chcą w ten sposób zmusić katolików do uczestniczenia w procederze zabijania nienarodzonych.

TPT/ChristianPost.com

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »