Publicysta „Gazety Wyborczej", były sekretarz generalny Unii Wolności i Demokratów.pl - Mirosław Czech - w komentarzu do groźby Tuska pod adresem IPN, stwierdza: "Powiedziane mocno i dobitnie. Cierpliwość wyczerpała się dawno. Miejmy więc nadzieję, że zbliża się czas działania". Aleksander Kwaśniewski powiedział we wtorek, że IPN stał się Instytutem Kłamstwa Narodowego. Jeszcze mocniejszych słów, uzył szef klubu SLD, Wojciech Olejniczak: - Janusz Kurtyka to człowiek chory psychicznie. Powinien zostać natychmiast odwołany - mówi Olejniczak.
Skąd te ataki? Już nie tylko chodzi o książkę historyka Pawła Zyzaka, której IPN nie wydał. Tym razem chodzi o słowa Janusza Kurtyki, które padły w wywiadzie dla „Polski", w odpowiedzi na atak Kwaśniewskiego: - Pan Kwaśniewski był komunistycznym aparatczykiem, wiecznie młodym przywódcą przybudówki partii, przed 1990 r. gwarantującej Sowietom przynależność Polski do ich imperium zewnętrznego. W latach 1983-1989 był rejestrowany przez bezpiekę jako TW "Alek" przez Departamenty II i III MSW. Takie są historyczne fakty. Myślę, że pan Kwaśniewski nie jest w stanie nikogo obrazić - mówi Kurtyka.
Sprawę skomentował też Prezydent Lech Kaczyński, który jest zdania, że krytyka IPN to wyraz walki "części Polski, która ma coś na sumieniu, z tą, która nie ma". Dodał, że politykom takim jak Janusz Palikot czy Stefan Niesiołowski, często uchodzą na sucho znacznie ostrzejsze zwroty niż słowa Janusza Kurtyki.
Wojciech Olejniczak zapowiada, że jego ugrupowanie liczy na to, że już najbliższych dniach wraz z Platformą Obywatelską zostaną "podjęte konkretne kroki prawne, by odwołać prezesa Instytutu Pamięci Narodowej". Szef klubu PO poinformował, że prace nad zmianami w ustawie o IPN, są mocno zaawansowane. Jak jednak dodał, trudno określić termin zakończenia prac nad nowelą ustawy. - Chcemy zrealizować swoją obietnicę wyborczą dotyczącą otwarcia akt IPN - powiedział Chlebowski na konferencji prasowej. Z kolei wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski (PO) oświadczył, że będzie domagał się odwołania Kurtyki. - Domagam się wyrzucenia Kurtyki, zmiany ustawy oraz odebrania im prawa dowolnego, bezkarnego opryskiwania błotem ludzi za państwowe pieniądze - podkreślił Niesiołowski. I to wszystko tak trwa już od dwudziestu lat wolnej Polski. Ileż można?
JaLu/Dziennik/Polska/Rz/IAR
Zobacz także:
Zyzak: dawni znajomi Wałęsy są nieufni, bo odwiedzali ich tajniacy
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

