Chuck Colson stał się sławny dzięki aferze Watergate. Był jednym z oskarżonych tzw. Watergate Seven. Po tym doświadczeniu nawrócił się i stał się najpopularniejszym ewangelikaninem, który podąża śladami nauki bł. Jana Pawła II.

 

Po aferze Watergate Colson musiał pracować we więzieniu. Był to czas dla niego bardzo ciężki, gdyż jak sam pisał w swoim pamiętniku "Born Again": "cały mój świat był w gruzach wokół mnie". Wtedy jeden z Jego znajomych dał mu do przeczytania książkę C.S. Lewisa. Od tego momentu Colson modlił się po raz pierwszy i zaczął rozmyślać nad mocą miłości płynącej od Chrystusa. Stawał się powoli chrześcijaninem, który doszedł do sedna wiary: że Jezus Chrystus jest Bogiem. Więzienie okazało się dla niego najważniejszym momentem w życiu. Stał się dzieckiem Bożym, który rozpoczął ewangelizację pośród więźniów. Założył Prison Fellowship - organizację, która pomaga więźniom i ich rodzinom. Dziś ta organizacja jest w ponad 112 krajach świata.

 

Colson po nawróceniu, stał się zdeklarowanym krytykiem aborcji, eugeniki, postmodernizmu oraz homoseksualizmu. Wszystkie te zjawiska, które pojawiły się w USA, Colson nazwał "kulturą śmierci" za bł. Janem Pawłem II. Rozpoczął pracę nad stworzeniem centrum chrześcijańskiego, które przeciwstawi się tej kulturze i będzie propagowało wartości chrześcijańskie. Tak powstał The Chuck Colson Center for Christian Worldview, ruch ewangelizacyjny świata.

 

Chuck Colson ewangelizował również przez radio. Codziennie w swoim radio BreakPoint, Colson dawał świadectwo wiary i formował słuchaczy do walki ze złem. Pojawiały się audycje demaskujące potworności eugeniki, aborcji, lobby homoseksualnego. Była to pierwsza rozgłośnia w USA, która tak mocno walczyła z "kulturą śmierci".

 

Po Jego śmierci wielu konserwatystów wspominało Colsona: "W sercu ruchu pro-life jest pewność, że jedno życie może zmienić wszystko i Chuck Colson jest dowodem na to" - powiedział dr Charmaine Yoest z organizacji Zjednoczona Ameryka dla Życia. 

 

Tony Perkins z Family Research Council powiedział, że Colson trwale wpisał się w życie niezliczonych więźniów, którym zakorzenił miłość do Chrystusa. "Podziwiałem Colsona za to, że swoim przykładem uczył chrześcijan, jak w pełni zintegrować własną wiarę z rolą w sferze publicznej" - powiedział Perkins. Na koniec dodał, że "Chuck Colson zakończył wyścig z życiem, pozostawiając dziedzictwo, które nadal będzie przynosić światło do zaciemnionych serc milionów".

 

philo/lsn.com