Po wizycie Beaty Szydło w Watykanie pojawiły się złośliwe komentarze. Jak się okazuje, zupełnie nieuprawnione. 

„Mogła burkę założyć”,  „Co to, żałoba?” – po wizycie Beaty Szydło w Watykanie, rozległy się głosy drwiny, a czasem zdziwienia, spowodowane strojem premier naszego kraju

Beata Szydło w  piątek  spotkała się z papieżem w Watykanie. Było to pierwsze spotkanie premier z papieżem Franciszkiem. Głównym tematem rozmów w Stolicy Apostolskiej był przyjazd papieża do Polski na Światowe Dni Młodzieży, które odbędą się w lipcu w Krakowie.

- Rozmawialiśmy o polskich rodzinach, rozmawialiśmy o Polsce. Papież bardzo podziękował i cieszył się z tego, że w Polsce wprowadzane są programy, które mają wspierać rodziny. To była bardzo dobra rozmowa – mówiła premier Szydło, po audiencji.

Beata Szydło wręczyła papieżowi przedruk Biblii z 1599 roku w tłumaczeniu księdza Jakuba Wujka. Od Franciszka otrzymała pamiątkowy medal pontyfikatu, który tradycyjnie jest wręczany przedstawicielom władz krajów.

Przed audiencją polska delegacja z szefową rządu na czele uczestniczyła w mszy przy grobie św. Jana Pawła II w bazylice św. Piotra.

Jednak niestety, to nie treść rozmów, ale strój pani premier wzbudził największy rozgłos. Kreacja cała czarna, marynarka z długim rękawem, zasłonięte kolana… ale jest to całkowicie normalne.

Zasady ubioru podczas audiencji jasno określa watykański protokół dyplomatyczny. Podczas prywatnych audiencji u papieża właściwy strój dla kobiety to zakrywająca kolana czarna sukienka z długim rękawem oraz nakrycie głowy. Natomiast mężczyzna powinien mieć na sobie frak.

W przypadku oficjalnych spotkań, dla kobiet wskazana jest stonowana kreacja o prostym kroju, najlepiej w czarnym kolorze. Mężczyźni zamiast fraku mogą włożyć marynarkę wizytową.

Wyjątki stanowią królowe lub żony katolickich królów. Mogą one założyć białe kreacje. Aktualnie ten przywilej przysługuje: królowej Hiszpanii – Letycji, wielkiej księżnej Luksemburga – Marii Teresie, a także królowej Belgów – Matyldzie i jej poprzedniczce Paoli.

Tak więc inny ubiór naszej premier byłby dyplomatycznym faux pas. Warto też przypomnieć, że Agata Duda, Anna Komorowska, Maria Kaczyńska czy Jolanta Kwaśniewska podczas audiencji u papieża, również założyły stroje zgodne z protokołem dyplomatycznym.

ds/Radio Wnet