Solidarna Polska domaga się od eurodeputowanych: Joanny Senyszyn, Róży Marii Gräfin von Thun und Hohenstein oraz Jarosława Kalinowskiego, by zrezygnowali z kandydowania do Parlamentu Europejskiego w związku z nieprawdziwymi wypowiedziami nt. polityki antywęglowej UE.

Chodzi o udział wymienionych polityków w poniedziałkowym programie „Tomasz Lis na żywo”, w którym – jak twierdzą ziobryści - skompromitowali się oni kompletną niewiedzą nt. wyników głosowania w PE w najważniejszej dla polskiej gospodarki sprawie, czyli tzw. pakiecie klimatyczno-energetycznym, którego celem jest likwidacja energetyki opartej na węglu.

"Trzej polscy eurodeputowani zgodnie przekonywali w programie telewizyjnym, że PE odrzucił niekorzystne dla Polski rozwiązania dotyczące zaostrzenia polityki antywęglowej. Prawda jest jednak zupełnie inna.W lutym br. roku Parlament Europejski przyjął raport ws. unijnych celów klimatyczno-energetycznych na 2030 rok. Raport ten zaleca szkodliwe dla polskiej gospodarki zaostrzenie polityki antywęglowej poprzez ograniczenie emisji CO2 z 20% do 40% oraz praktycznie całkowitą rezygnację z węgla jako surowca energetycznego do 2050 roku. W głosowaniu nad tym raportem wzięli udział wymienieni 3 europarlamentarzyści. Jeśli dziś sugerują, że w sprawie tej nic się nie zmieniło na niekorzyść Polski, to albo są niekompetentni, bo nie wiedzą co robią w Parlamencie, albo świadomie mijają się z prawdą, aby cynicznie wprowadzić w błąd swoich wyborców podczas kampanii wyborczej. Powinni mieć świadomość, że, jak twierdzą eksperci, wskutek polityki antywęglowej UE utracimy w Polsce ok. 400 tys. miejsc pracy" – czytamy w oświadczeniu Solidarnej Polski.

"Bogusław Sonik, ich kolega z ław PE, będący członkiem ich frakcji, nie miał żadnych wątpliwości, uznając raport ów za utopijny i szkodzący polskiej gospodarce. Co więcej, na marcowym szczycie w Brukseli, premier Tusk zgodził się na ten kierunek polityki, który zarysowany jest w raporcie PE. Nie chce się jednak do tego przyznać. Jakiekolwiek wątpliwości co do sensu obecnej unijnej polityki klimatycznej jednoznacznie rozwiewa komentarz do ustaleń marcowego szczytu komisarz ds. polityki klimatycznej Connie Hadegaard: „Mamy jasny sygnał. Cele emisyjne Europy na 2030 rok będą w pełni odpowiadały przyjętym przez nas na 2050 r. Co jest dokładnie zgodne z propozycją Komisji Europejskiej: efektywny kosztowo 40% cel emisyjny w 2030 r.” To są fakty, uparcie kwestionowane przez trójkę polskich europarlamentarzystów" – argumentuje Solidarna Polska.

Ziobryści wzywają Joannę Senyszyn, Różę Marię Gräfin von Thun und Hohenstein oraz Jarosława Kalinowskiego, by kierując się zasadami honoru i uczciwości zrezygnowali z kandydowania do PE. "Elementarne zasady etyki nie pozwalają na to, aby bezkarnie oszukiwać wyborców" – argumentują.

MaR