Uzasadniając wprowadzanie zmian w Trybunale Konstytucyjnym, minister Zbigniew Ziobro zwracał uwagę na nieefektywność TK. - Polacy oczekują załatwienia pewnych spraw. Oczekują efektów, które przyniesie m.in. nowa ustawa o Trybunale. Sędziowie muszą zabrać się za pracę - podkreślał. - W przypadku TK mówimy o zaległości w pracach sięgających dwóch do trzech lat wstecz. Pracę TK należy więc usprawnić i jasne jest, że zmienia się to, co nie działa sprawnie. (...) Sędziowie TK mają wyjątkowy komfort orzekania, duże wsparcie ze strony m.in. asystentów, czego nie ma zwykły sędzia. Jeśli ktoś sam nie radzi sobie ze swoimi obowiązkami, to należy mu pomóc. Zobaczymy, jak to wszystko teraz będzie działać i ocenimy te efekty - podkreślił w trakcie wywiadu minister Ziobro.

Odnosząc się do krytyki zmian wprowadzanych przez PiS, Ziobro podkreślił: "14 na 15 było ze wskazania PO, PO jako nieboszczka PZPR chciała zawładnąć TK. Nie mogliśmy na to pozwolić. TK jest specyficznym sądem, bo jej członków wybierają politycy. Niemiecki TK przyjął zasadę: połowę sędziów SPD, a drugą chadecja. I to zapewniać ma pluralizm poglądów w TK, a nie dominację jednej grupy politycznej. (...) Pluralizm to podstawa demokracji".

Ziobro skomentował również oskarżenia o przeprowadzanie przez PiS "zamachu stanu w Polsce". - Zamach na demokrację odbył się w Sejmie w czerwcu i wówczas wszyscy milczeli. Mamy podwójne standardy. (...) Przypisuje się zamach nam, a nie pamięta, że PO wbrew zasadzie pluralizmu i utartym praktykom PO chciała mieć 14 na 15 sędziów TK. Argumenty natury prawnej i moralnej przemawiają za tym, by nowych sędziów wybrał nowy parlament, a nie partia, która przegrała wybory - mówił minister rządu Beaty Szydło.

mm/TVP Info