Polityk uważa, że sprawy partyjne powinny znaleźć się na dalszym planie. - Mam nadzieję, że znajdę się w drugiej turze wyborów prezydenckich z Komorowskim. I wygram. Polska potrzebuje prezydenta, który będzie reprezentował miliony zwykłych ludzi, a nie tylko elity. Potrzebuje prezydenta, którego celem będzie budowa silnego i sprawnie zarządzanego polskiego państwa tak, by naprawdę ludziom żyło się lepiej - mówi Zbigniew Ziobro w rozmowie z Jackiem Nizinkiewiczem.
- Solidarna Polska jest zagrożeniem dla większości partii politycznych. Kaczyński próbujący zmonopolizować polską prawicę nie jest zainteresowany współpracą z Solidarną Polską. Paradoksalnie blokuje nas symbioza i splot interesów między PiS a PO. To Solidarna Polska jest w wielu przypadkach jedyną merytoryczną i rzeczową opozycją dla PO - przekonuje eurodeputowany.
Nie zabrakło również gorzkich słów pod adresem lidera PiS. Ziobro wciąż przypomina, że to Jarosław Kaczyński wyrzucił środowisko, działające obecnie w Solidarnej Polsce z PiS. - Zrobił to, będąc doświadczonym politykiem, całkowicie świadomie, bez uzasadnionego powodu. Ale z perspektywy czasu myślę, że dobrze się stało. Nie udałoby nam się pewnie zreformować PiS, więc lepiej, że teraz tworzymy nowoczesną formację, która proponuje rozwiązania dla realnych problemów Polaków - mówi Ziobro.
Eurodeputowany uważa, że Jarosław Kaczyński nie powinien walczyć z Solidarną Polską, bo dzisiaj głównym problemem PiS jest brak zdolności koalicyjnej. - Fatalne dla Polski rządy Donalda Tuska będzie można zmienić wtedy, gdy ugrupowania na prawicy będą mogły współdziałać i porozumieć się. PiS walcząc z Solidarną Polską, będzie zasiadał w ławach parlamentarnych jako wieczna opozycja - uważa Ziobro.
AM/Onet.pl

