Zbigniew Ziobro napisał list do Jarosława Kaczyńskiego, aby ten zakończył bojkot RBN chociaż na jutrzejsze spotkanie.
- Jutro w trakcie Rady w imieniu Solidarnej Polski złożę konkretne propozycje, które ułatwią prowadzenie śledztwa w Polsce i umożliwią szybkie sprowadzenie wraku samolotu TU-154M oraz czarnych skrzynek. Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że sprowadzenie wraku jest konieczne dla uzyskania bezpośredniego dostępu do głównych dowodów sprawy. Dopóki dowody te są w Rosji Kreml będzie mógł łatwo eskalować w Polsce napięcie i podziały - czytamy w liście Ziobry do Kaczyńskiego.
Były minister sprawiedliwości podkreśla, że on i jego partia są bardzo krytycznie nastawieni do rządu i prezydenta, ale dodaje, że ważny jest udział w konstytucyjnym organie, jakim jest RBN.
- Zważywszy na wagę spraw poruszanych na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego zwracam się z prośbą, by choć na to jedno posiedzenie, zawiesił Pan Prezes, swój bojkot konstytucyjnego organu jakim jest RBN, i przybywając na posiedzenie wsparł działania służące wyjaśnieniu katastrofy smoleńskiej. Jestem przekonany, że działając wspólnie jesteśmy w stanie skłonić organy państwa do lepszego działania i przyczynimy się do wyjaśnienia przyczyn katastrofy smoleńskiej - mówi Ziobro.
Już wcześniej Jarosław Kaczyński zapowiedział, że nie pojawi się na posiedzeniu RBN, a inicjatywa Ziobry niewiele tu zmieni. - To jest organ doradczy prezydenta Rzeczpospolitej, wykorzystywany przez Bronisława Komorowskiego w jego polityce wizerunkowej. (…) Nie ma sensu żebyśmy w czymś takim uczestniczyli – powiedział wcześniej na antenie Polsat News Mariusz Błaszczak (PiS).
Zdaniem przewodniczącego klubu PiS udział Ziobry w RBN wynika ze słabych wyników Solidarnej Polski w sondażach i chęci ich poprawienia. Nie uważa jednak, aby to posiedzenie wniosło coś nowego do sprawy smoleńskiej.
- Bądźmy realistami! Czy ci, którzy dziś Polską rządzą, łącznie z prezydentem Komorowskim, chcą odkryć przyczyny katastrofy smoleńskiej? W moim przekonaniu nie. Póki na czele rządu stoi Donald Tusk, dopóty nasza wiedza będzie na ten temat taka jaka jest, taka jaką przedstawią Rosjanie – stwierdził Błaszczak.
AM/Onet.pl/Polsat News
