"A jednocześnie równie oczywiste jest dla niego, że Kaczyński, ha, ha, przegrał sześć razy wybory i zawsze przegra, bo jest obciachowym „loserem" i Polacy go nie chcą, a o. Rydzyk to proszalny dziad, któremu słusznie nie dano miejsca na multipleksie, bo go na nie zwyczajnie nie stać - w przeciwieństwie do spółek krzak, którym opłatę koncesyjną musiał pan nomen omen Dworak rozłożyć na kilkadziesiąt rat, bo wielokrotnie przekraczała zadeklarowane przez nie kapitały" - dodaje publicysta "Uważam Rze".

Ziemkiewicz przypomina, że problemy Pawła Kukiza z wydaniem płyty, jeden z "najbardziej oślizłych" publicystów „Gazety Wyborczej" tłumaczy, że Kukiz promuje patriotyzm w swojej twórczości dla pieniędzy. "Dla leminga to oczywiste, że dziś w Polsce przeciwko władzy można być tylko z konformizmu. To przecież rządzący Kaczyński i Rydzyk rozdają artystom sute chałtury w rodzaju koncertów promujących „prezydęcję" (korekta, nie poprawiać - to od „dąć"!) czy wodzirejowanie na meczach euro" - punktuje pisarz na łamach "Rzepy".

Ziemkiewicz przypomina, że rzodująca nauka radziecka już dawno ustaliła, że przeciwko "najlepszej z możliwych władzy" można być  tylko wskutek „schizofrenii bezobjawowej". "Za to, jak widać, jej wspieranie skutkuje schizofrenią  z pełnymi objawami" - puentuje felietonista.

 

Cały felieton możesz przeczytać TUTAJ

 

AM