W felietonie dla Interia.pl Rafał A. Ziemkiewicz ostro krytykuje pomysł Ruchu Palikota, by obniżyć wiek legalności seksu do lat 13. - Palikot prezentuje to hasło tak, jakby chodziło o umożliwienie dzieciom legalnego "bzykanka" (mówiąc językiem Bridget Jones) między sobą, ale tylko idiota może w to wierzyć – zauważa publicysta i podkreśla, że obecne zapisy prawne chronią dzieci przed seksualnym wykorzystywaniem przez dorosłych.

Ziemkiewicz nie wyklucza, że propozycja Palikota może załatwić Europie Plus poparcie wpływowego, choć nie obnoszącego się z tym lobby.

- Skoro "małżeństwa" homoseksualne i adopcję przez nie dzieci mamy już klepnięte, następnym celem dla homolobby jest zabezpieczenie starym pederastom łowisk w szkołach - no bo przecież któż ośmieli się być tak nietolerancyjnym, by zabraniać wiadomym środowiskom, by w "wybieraniu" właściwej orientacji służyć młodzieży radą i pomocą? – zastanawia się Ziemkiewicz.

Publicysta zauważa, że lewica, która forsuje kolejne swoje pomysły na „raj na ziemi”, niszczy tak naprawdę całą tradycję i wartości. Ziemkiewicz nazywa to „równaniem gruntu pod zbrodnicze reżimy”. - Zachodnioeuropejska rewolucja też nie skończy się żadnym gejowsko-lesbijskim rajem, tylko prawem koranicznym, kamienowaniem za cudzołóstwo i legalizacją zabójstw w obronie honoru, ale to oczywiście do zakutych głów bezrozumnych wyznawców "postępu" za wszelką cenę nie dociera – konstatuje publicysta „Do rzeczy”.

Całość felietonu TUTAJ

eMBe