Portal wPolityce.pl zapytał Rafała Ziemkiewicza o publikację „Gazety Polskiej Codziennie”, która przedstawiła Ziemkiewicza jako osobę wspierającą sprzymierzeńców Putina. Według samego zainteresowanego to „metoda walki politycznej” stosowna przez „Gazetę Polską” i inne media.

„To próba sprowadzenia Ruchu Narodowego do jakiejś rzekomej prorosyjskości, która jest raczej wmawiana niż rzeczywista i wynika z innego rozłożenia akcentów” – powiedział Ziemkiewicz. „Między Ruchem Narodowym a PiS-em nie ma jakiejś zasadniczej sprzeczności w ocenie wydarzeń na Ukrainie. Sprzeczności między narodowcami a partią Jarosława Kaczyńskiego dotyczą natomiast polityki wewnętrznej. Mówiąc o narodowcach nie mam jednak na myśli jakichś odpryskowych organizacjiorganizacji, jak np. Falanga. Poruszanie sprawy rzekomej prororyjskości, to takie wygodne, emocjonalne odwoływanie się do swojego elektoratu” – dodał.

Stwierdził też, że autorzy z „Gazety Polskiej” mają skłonność do „insynuacyjnego traktowania wszystkiego, co nie pochodzi z ich bliskiego otoczenia”. „Traktuję to jako rodzaj sekciarstwa, przykrego, ale mam nadzieję, że ograniczonego w skutkach” – uznał Ziemkiewicz.

bjad/wpolityce.pl