"Kubuś płaci za bezkompromisowość, bo to ostatni Mohikanin wolności słowa i prawa do mówienia prawdy o Ukrainkach i Afrykanach. Współczuję."- napisał Stanisław Janecki odnosząc się do rasistowskich wypowiedzi Wojewódzkiego.

"Kubuś ma szczęście, że nie jest po prawej stronie, bo Cyba czy ten na plebanii atakowali nożem i pistoletem, nie >>brunatnym płynem<<" Dziwne, że KW dopiero po kilku godzinach zgłosił się na policję, przecież w tym budynku jest całodobowo ochrona. Teraz policja oczywiście mówi, że szukaj wiatru w polu, bo za dużo czasu minęło i wersja o "brunatnych terrorystach" pewnie nie doczeka się weryfikacji" - to opinie Rafała Ziemkiewicza. Publicysta dodał też: "No nie chcę mędzić ale na oblany pod budynkiem najpierw bym wrócił umyć twarz więc choćby po drodze krzknąłbym do ciecia 'policja, łapać go!"

"Jak ktoś 100 razy prowokuje, to w końcu dostanie w gębę." - napisał z kolei Lukasz Warzecha.

Inni twietterowicze sugerowali, że brazowy płyn to mogła być coca-cola.

ToR/wyborcza.pl/twitter