Decyzja o umorzeniu śledztwa w sprawie obrazy uczuć religijnych przez osoby, które pod Pałacem Prezydenckim ustawiły krzyż zbity z puszek po piwie, jest typowym rżnięciem głupa w wykonaniu prokuratury. Od lat wiadomo, że gdy bardzo się chce kogoś ścigać, to się go ściga, nawet jeśli nie ma ku temu większych podstaw. A gdy się nie chce ścigać, to nie ma znaczenia, że dowody jednoznacznie wskazują na winę konkretnych osób.

Decyzja prokuratury jest niewątpliwie skandaliczna, choć z drugiej strony mnie nie dziwi. Podjęła ją bowiem ta sama prokuratura, która od lat nie jest w stanie ustalić tożsamości pań, których usługi – zdjęcia jednoznacznie wskazują na uprawianą przez nie profesję – reklamują ulotki wkładane w Warszawie za wycieraczki samochodów.

Rafał A. Ziemkiewicz

not. sks

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »