- Nie będzie trzeciej Lizbony (trzeciego referendum). To wykluczone – zapewnił premier Irlandii Brian Cowen. Wierzy, że jego rodacy zgodzą się dziś na ratyfikację dokumentu. Referendum trwa od godz. 7 (8 czasu polskiego) do 22 (23).
Traktat popierają wszystkie duże partie polityczne, od lewicy po prawicę, prócz narodowo-lewicowej Sinn Fein. Przeciwko dokumentowi występuje równie egzotyczna koalicja: prócz wyżej wymienionej partii katoliccy obrońcy życia dzieci nienarodzonych oraz skrajna lewica (m.in. Partia Socialistyczna).
Przeciwnicy ratyfikacji Traktatu zarzucają mu przede wszystkim to, iż spowoduje zbyt wielki wpływ Unii Europejskiej na irlandzkie prawo, nie tylko w zakresie obronności czy polityki podatkowej, ale także obrony życia. Sondaże wskazują jednak, iż ok. 60 proc. osób, które wybiera się do urn, chce zagłosować za dokumentem.
Jeśli euroentuzjastom uda się przekonać Irlandczyków do Traktatu, ostatnimi państwami, które nie ratyfikowały jeszcze umowy, będą Niemcy, Czechy i Polska. Tam jednak brakuje jedynie podpisu prezydentów.
sks/GW
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

