Zwolennicy zabijania dzieci nienarodzonych twierdzą, że wśród przypadków szczególnie trudnych, gdy bezwzględnie trzeba dopuścić do aborcji, jest gwałt, zwłaszcza na kobiecie młodej. Nie chcą przyjąć argumentu mówiącego, że nie można zła zwalczać kolejnym złem, gwałtu - morderstwem.
Tymczasem gwałt nie musi oznaczać konieczności zabijania dziecka. Z pomocą rodziny i Pana Boga można pokochać poczętego w tak przykrych okolicznościach nowego człowieka. Dowodzi tego przykład Jory Trang, która została zgwałcona mając zaledwie 11 lat. Dziewczyna nie zgodziła się na aborcję i urodziła zdrową córeczkę. Dziś, gdy ma 33 lata a jej córka 22, jest bardzo szczęśliwa i cieszy się, że podjęła taką właśnie decyzję.
Jora została zgwałcona w szkole pod prysznicem. Mówi dziś, że nie pamięta szczegółów ataku, tak bardzo się bała. Po gwałcie nie powiedziała nikomu, nawet rodzinie, co się stało. Czuła się całkowicie zdruzgotana. Nie wiedziała tak naprawdę, co się stało. Dopiero po kilku latach zrozumiała, że została zgwałcona. 11-latka nie wiedziała w ogóle, że może zajść w ciążę. Nie rozumiała, co to tak właściwie jest. Dopiero po pięciu miesiącach od gwałtu dziewczyna dowiedziała się, że jest w ciąży; wcześniej sądziła, że objawy towarzyszące ciąży są wynikiem dojrzewania.
Dziewczyna przestała chodzić do szkoły; wiedziala, że gdy urodzi dziecko, będzie wychowywać je przede wszystkim jej mama.
"Pomimo tego, ciąża była pięknym doświadczeniem [...]. Czułam się naprawdę piękna, bo coś niesamowitego zachodziło w moim ciele. Moja córka ciągle kopała. Czytałam jej, gdy była w brzuchu, i puszczałam jej muzykę klasyczną" - opowiada kobieta.
Jora zapewnia, że gdyby miała jeszcze raz przez to wszystko przejść - kończyć z małym dzieckiem szkołę, opiekować się nim w tak młodym wieku - zrobiłaby to. "Robię wszystko, co chciałam robić jako nastolatka [...] Moja córka jest cudem, który powstał w naprawdę złej sytuacji. To jest właśnie to, co jej mówię. Nie mam wyrzutów sumienia czy traumy, gdy na nią patrzę. Widzę po prostu miłość" - opowiada kobieta.
kad/life news
