31-letnia Marwa Szerbini, muzułmanka mieszkająca w Niemczech, była wielokrotnie zaczepiana przez swego sąsiada, któremu nie podobało się to, że chodzi w chuście. 28-letni Niemiec pochodzenia rosyjskiego nazywał ją "terrorystką". Muzułmanka wytoczyła swemu sąsiadowi proces o zniesławienie, po którym został  skazany na karę grzywny w wyskości 750 euro. Mężczyzna złożył apelację. Gdy kobieta, będąca w trzecim miesiącu ciąży, weszła do budynku sądu, oskarżony rzucił się na nią i ugodził osiemnastokrotnie nożem.

Szerbini zmarła na miejscu. W poniedziałek odbył się pogrzeb Egipcjanki z udziałem tysięcy ludzi. Arabskie gazety opisują ją  jako "męczennicę hidżabu", nasilają się także antyniemieckie manifestacje. - Niemcy są wrogami Boga! – skandowało tysiące oburzonych Egipcjan, biorących udział w ulicznej manifestacji w Kairze. – Zabójca powinien otrzymać najwyższy wymiar kary – mówi wielki imam, szejk Al-Azharu, Mohammed Sajed Tantawi. Niemieckie prawo nie przewiduje kary śmierci. Apel immama może być zatem odczytany jako zachęta do napadu.

 

JaLu/Rz

 

Ważne lektury:

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »