Antykomuniści, narodowcy i sympatycy prawicy szykują się do blokady marszu lewicy 1 maja - dowiedziała się "Rzeczpospolita". W ten sposób chcą się odpłacić antyfaszystom, którzy próbowali zatrzymać Marsz Niepodległości. Nieoficjalnie deklarują, że to będzie rewanż za 11 listopada.
Podczas Święta Niepodległości lewaccy aktywiści zorganizowali w Warszawie wiec Kolorowa Niepodległa i próbowali zablokować organizowany przez środowiska konserwatywne i narodowe Marsz Niepodległości.
Lewicowy pochód chce zorganizować w maju partia Janusza Palikota, który sam wziął udział w Kolorowej Niepodległej. - Chcemy przeprowadzić pochód pierwszomajowy, największy marsz, jakiego od dawna nie widziała Warszawa - zapowiadał Palikot.
Chociaż do 1 maja jeszcze pięć miesięcy, na prawicowych forach internetowych i portalach społecznościowych już zapanowała pełna mobilizacja. Jak ustaliła "Rz", w celu koordynacji zarezerwowano stronę internetową akcji "Komunizm nie przejdzie", która ruszy w styczniu.
Według ustaleń dziennika, oficjalnymi organizatorami akcji są: znana z happeningów Akcja Alternatywna Naszość i ruch Nowi Republikanie. Do udziału w blokadzie szykują się też kibice piłkarscy. Do Warszawy wybierają się też narodowcy. Dzień później, 2 maja, organizują Biało-Czerwoną Defiladę.
eMBe/Rp.pl

