Jeśli ktoś był w stanie zdradzić swoją Ojczyznę, i przez lata wiernie służyć jej wrogom, to co zaskakującego w tym, że wyszkolony w zdradzie będzie zdradzał nadal? A nie mogąc zdradzić już Ojczyzny (bo na szczęście jego czas już minął, a komunizm i Związek Sowiecki, któremu służył, upadł) zdradza tych, których zdradzić może?
Mnie w całej tej sprawie dziwi natomiast, co innego. A mianowicie, że Wojciech Jaruzelski wciąż nie siedzi w więzieniu, że wciąż ma środki na zatrudnianie gosposi, i że tabloidy nadal uważają, że ocieplanie wizerunku zbrodniarza może im podnieść sprzedaż. To mnie dziwi, a nie, że zdrajca zdradza.
Tomasz P. Terlikowski
