Aktorka opowiedziała młodym ludziom, jakie problemy wywołały tabletki antykoncepcyjne w jej przypadku. Publicznie przyznała się, że powodowały u niej stany depresyjne. „Miałam 19 lat, złamane serce, brakowało mi światła dziennego, i do tego przyjmowałam antykoncepcję. To wszystko spowodowało, że doświadczyłam mrocznych chwil. Miałam depresje”.

Zdaniem Portman, negatywny wpływ antykoncepcji na zdrowie i samopoczucie kobiet nie powinien nikogo dziwić. Skutki uboczne antykoncepcji doustnej czy tej podawanej w zastrzykach są dziś doskonale opisane i udokumentowane.

Aktorka przypomniała, że u kobiet przyjmujących antykoncepcję wzrasta ryzyko zakrzepicy, udaru mózgu, zawału, utraty wzroku czy uszkodzenia mózgu, a nawet śmierci. Ryzyko to jest od 3 do 5 razy wyższe.

Natalie Portman jest absolwentką Harvardu. W 2003 roku obroniła tam dyplom z psychologii.

MT/lifesitenews.com