Amerykanka prowadziła kampanię zbierania pieniędzy na platformie GoFundMe. To miejsce, gdzie ludzie proszą zwykle o datki na leczenie, pomoc w nauce, realizację marzeń. Rzeczona kobieta chciała uzbierać 2500 dolarów, żeby móc zabić swoje dziecko – to miało pozwolić jej na prowadzenie imprezowego życia.
Kobiecie udało się zebrać niemałą sumę: 106 osób przekazało jej łącznie 1654 dolary. Na szczęście platforma GoFundMe zamknęła w końcu podstronę kobiety, w ten sposób uniemożliwiając jej finalizację zbiórki na tak barbarzyński cel.
Jak oceniają dziennikarzy amerykańskiego portalu LifeNews, wysoki koszt aborcji przedstawiony przez kobietę oznacza, że miało być to zabójstwo w zaawansowanym stadium ciąży. Jako, że ubezpieczenie zdrowotne nie pokrywa takich aborcji, kobieta zdecydowała się prosić innych o „pomoc”.
W ten sposób jej partner zachęcał do płacenia na aborcję na stronie GoFundMe:
„Niektórzy z was znają ją i ją kochają. Niektórzy z was zapewne chcieliby nią być. To najważniejsza osoba w całym moim życiu, i chociaż nie pomagałem w stworzeniu płodu wewnątrz niej, musimy się go pozbyć, bo wpływa to na mnie tak samo, jak na nią”.
Następnie mężczyzna przekonywał, że jego partnerka jest w fatalnej sytuacji ekonomicznej i nie będzie w stanie utrzymać dziecka. Ponadto nie ma ochoty na zostanie matką. Przekonywał, że dziś nie może utrzymać nawet siebie, co oznacza: płacić czynsz, palić papierosy, pić, wspierać znajomych we więzieniu. Wobec tego kobita „potrzebuje aborcji”, bo dziecko uniemożliwiłoby prowadzenie jej dotychczasowego stylu życia.
pac/lifenews
