Na spotkanie w Pałacu Prezydenckim zostali zaproszeni przedstawiciele Związku Żołnierzy NSZ, ale nie Stowarzyszenia Marsz Niepodległości, które jest organizatorem patriotycznego przemarszu 11 listopada. Związek Żołnierzy NSZ, chociaż jest organizacją kombatancką, został pominięty podczas pierwszego spotkania. Wtedy to głos zabierała prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz, która przekonywała, że oprócz marszu prawicy i lewicy potrzebny jest marsz politycznego centrum. Było to zdradzenie pewnej intencji, z pewnością obcej niejednemu uczestnikowi obu spotkań organizowanych w Pałacu.
Zaproszenie Związku Żołnierzy NSZ na drugie spotkanie na temat 11 listopada, nastąpiło na wyraźne żądanie Światowego Związku Żołnierzy AK, który zapytał się o obecność bratniej organizacji kombatanckiej i niejako wymusił na Pałacu Prezydenckim zaproszenie.
Jeżeli chodzi o zaprezentowane podczas spotkania w Pałacu stanowisko Związku Żołnierzy NSZ, to było ono jednoznaczne. ZŻ NSZ podtrzymuje swoje poparcie dla marszu organizowanego przez Stowarzyszenie Marsz Niepodległości. Co najmniej zagadkowa pozostaje natomiast formuła tzw. marszu prezydenckiego. Prowadzący spotkanie prof. Tomasz Nałęcz podkreślał z uporem, że jest to inicjatywa społeczna, a konkretnie - środowisk kombatanckich. Tymczasem fakty w oczywisty sposób temu przeczą. Marsz alternatywny wobec Marszu Niepodległości został zapowiedziany przez prezydenta Bronisława Komorowskiego 11 listopada ubiegłego roku. Spotkanie w sprawie jego przygotowania organizuje Kancelaria Prezydenta i odbywa się ono w Pałacu Prezydenckim. Prowadzi je doradca prezydenta prof. Tomasz Nałęcz. Uczestniczący w spotkaniu prezes Związku Powstańców Warszawskich gen. Zdzisław Ścibor-Rylski proponuje udział zorganizowanych jednostek wojska i policji w marszu, który ma być niby inicjatywą społeczną. Przecież zbrojne formacje wojskowe nie występują podczas każdego społecznego przedsięwzięcia. Wreszcie dziś w „Gazecie Wyborczej” możemy przeczytać, że współorganizatorem marszu miałoby być miasto stołeczne Warszawa, co w sposób ostateczny przekreśla społeczny charakter prezydenckiego marszu. To będzie całkowicie oficjalna impreza.
Not. Marta Brzezińska

