Tego typu podejrzeniom stanowczo zaprzecza Katarzyna Halicka z działu marketingu portalu Wp.pl, prowadzącego akcję Zataniści.pl.- Nazwa „Zataniści” powstała od słów „za” i „tanio” i w żaden sposób nie miała na celu wywołać takich skojarzeń – tłumaczy. Jej zdaniem kontekstu religijnego nie ma nawet hasło „Wyznanie Zatanisty”, określające „krótkie filmy o tematyce związanej z zabawą”.

- Jak można nie mieć takich skojarzeń, skoro jest tak mało różnic językowych? – komentuje dla Fronda.pl prof. Jerzy Bralczyk. – Powstaje tylko pytanie, czy organizatorzy chcieli wypromować satanizm, czy raczej go obśmiać? - mówi znany polski językoznawca.

Od organizatorów można otrzymać na skrzynkę mailową "zatanistyczne oferty". Na czym dokładnie polega zabawa oraz o jakie oferty chodzi organizatorzy nie chcą na razie zdradzić. A my wcale nie jesteśmy tego ciekawi.

 

MT

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »