Do świątyni, w której obecnych było około 150 wiernych w pewnym momencie wszedł mężczyzna, podszedł do ambony, zamienił kilka słów z głoszącym kazanie pastorem, po czym wyciągnął pistolet i zaczął strzelać.

Pastor próbował zasłonić się przed padającymi kulami Biblią – niestety bezskutecznie. Kilku wiernym udało się po chwili pojmać napastnika. Podczas szarpaniny dwoje z nich zostało lekko rannych, gdyż po tym, gdy napastnikowi zaciął się pistolet, wyciągnął on nóż.

Po całym zajściu postrzelonego pastora przetransportowano natychmiast śmigłowcem do szpitala w St. Louis, gdzie w skutek odniesionych ran zmarł.

Napastnik trafił w ręce policji – motywy jego czynu pozostają póki co nieznane.

 

MaRo/Wiara

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »