- Powiedział, że widział, czy słyszał jak trzy karetki zabrały trzy ciała, które okazywały znaki życia - mówił Opara. Zaznaczył, że byli przy tym obecni również inni pracownicy ambasady, ale wspomniane słowa powiedział Turowski. Opara dodał, że wkrótce potem pojawiły się inne informacje według których wszyscy zginęli.

Na pytanie Antoniego Macierewicza o zachowanie Tomasza Turowskiego, pracownik kancelarii Lecha Kaczyńskiego powiedział: "Był osobą, z którą wszyscy się liczyli, osobą, która tak naprawdę nie odstępowała pana ambasadora Jerzego Bahra na krok, była jego cieniem".

W styczniu została przyjęta dymisja Tomasza Turowskiego z funkcji kierownika wydziału politycznego polskiej ambasady w Moskwie. W połowie grudnia "Rzeczpospolita" poinformowała, że według IPN Turowski jest kłamcą lustracyjnym.

AM/Wp.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »