Dziś kawalerem Orderu Orła Białego został kolejny „wielki Polak”, „wszechautorytet” - Andrzej Wajda. Został on odznaczony „za wybitne zasługi dla kultury narodowej, za osiągnięcia w twórczości artystycznej”. Reżyser dołączył do takich znakomitości, jak m.in. Adam Michnik, Jan Krzysztof Bielecki, Wisława Szymborska, Aleksander Krzysztof Hall i Henryk Samsonowicz, których prezydent Bronisław Komorowski odznaczył za wybitne zasługi najwyższym polskim odznaczeniem.

Gdy order trafił już tam, gdzie jego miejsce – czyli na pierś Wajdy – wśród osób odznaczonych przez obecnego prezydenta Orderem Orła Białego połowę stanowią ci ściśle związani z Bronisławem Komorowskim i jego politycznym zapleczem.

Czy to nie cudowne kultywowanie tradycji ustanowionego w 1705 roku Orderu? Komorowski, jak król August II składa państwowy dar w podziękowaniu za pomoc w politycznej karierze. Jak polski XVIII-wieczny władca wręczał Orła Białego magnatom, którzy pomogli mu w elekcji, tak Komorowski odznacza tych, którzy szczególnie zasłużyli się w czasie jego drogi do Pałacu. Tych, którzy nie zważając na niebezpieczeństwo popierali kandydata PO na Prezydenta, którzy nie cofnęli się przed niczym, by zatrzymać falę nadchodzącego wraz z Jarosławem Kaczyńskim faszyzmu, by ratować Polskę z ksenofobii i politycznego oszołomstwa, w które próbował nas wepchnąć PiS, tych, którzy od lat włączają się w budowanie polskiego państwa, zwalczając tak szkodliwe hucpy, jak rozliczenia z PRLem, lustrację, czy budowę polskiej suwerenności. Tych, którzy w najgorszych chwilach zawsze służyli swym wsparciem środowiskom liberalnym w Polsce.

Jakże wielkie jest przywiązanie polskiego Prezydenta do polskiej tradycji! Jak dobrze się on w nią wpisuje swoimi odznaczeniami, doskonale czuje sens ustanowienia najważniejszego polskiego odznaczenia! Brawo!

Oby tylko Pałac nie poprzestał na tym odznaczeniu. Przecież jest jeszcze wiele zasłużonych osób, dzięki którym Bronisław Komorowski został Prezydentem. Oby kancelaria nie zapomniała o nich. A jest kogo odznaczać, przecież komitet poparcia kandydata na Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego liczył 150 osób. Oby tylko Pałac Prezydencki zdążył wszystkich uhonorować. Ma już tylko cztery lata...

Stanisław Żaryn

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »