22 lipca 2007- Grenoble, 26 września 2010 - Brandenburgia, 28 stycznia 2006 - Katowice, 24 stycznia 2009 - kopalnia Wujek-Śląsk. Co łączy te daty i te miejsca? Wszystkie zostały naznaczone tragedią. Tam ludzie stracili życie. I dziś już wiadomo, że stracili życie i zdrowie w związku z błędami innych ludzi. W Grenoble zawiedli kierowcy, którzy wjechali autokarem na drogę, na której nie powinno ich być. Hamulce autokaru nie wytrzymały i pojazd runą w przepaść. W Brandenburgii Niemka wjeżdżając na autostradę nie zauważyła polskiego autobusu. W wyniku wypadku zginęło kilkunastu Polaków. W Katowicach zawiedli odpowiedzialni za utrzymanie dachu hali wystawowej w czystości. Ciężar leżącego na nim śniegu spowodował, że strop runął zabijając wiele osób. W kopalni też zawiódł człowiek. To ludzie fałszowali pomiary stężenia metanu przez co nie przerwano pracy, gdy stężenie pod ziemią w sposób bardzo niebezpieczny wzrosło. Tam też zginęli ludzie.
Wszystkie te wypadki łączy jednak nie tylko to, że w wyniku błędów ludzkich zginął człowiek, ale również to, że ich wyjaśnienie, znalezienie winnych oraz wyciągnięcie odpowiedzialności było czymś naturalnym. Tego wymaga się w praworządnym państwie. I w tych sprawach śledczy szybko zaczęli szukać prawdy, zaczęli szukać odpowiedzialnych i wnieśli o ich ukaranie. W tym przypadku pytania o przyczyny tragedii i apel o szukanie winnych były czymś zupełnie naturalnym. Jednak okazuje się, że w Polsce te same pytania mogą być interpretowane w zależności od okoliczności, w jakich się je wypowiada. A w szczególności w zależności od tego, kto je wypowiada i kogo one dotyczą.
- Chcemy prawdy o tej katastrofie, chcemy, by winni ponieśli konsekwencje – te słowa wypowiedziane odnośnie wypadku w Grenoble, czy w kopalni Wujek-Śląsk nie budzą niczyjego sprzeciwu. Jednak ten sam apel wypowiedziany w związku z katastrofą smoleńską jest dziś przedstawiany jako przejaw cynicznych gier i wykorzystywania Smoleńska do gier politycznych. A wszystko po to, by politycy zasiadający w rządzie mogli uniknąć odpowiedzialności. Bowiem jak za tragedię w kopalni Wujek-Śląsk odpowiadają władze tej spółki, tak władze Polski odpowiadają za katastrofę smoleńską. Jednak, ani jednym, ani drugim nikt nie zarzuca bezpośredniego przyczynienia się do śmierci ludzi.
W wyniku kontroli w kopalni „Wujek-Śląsk” ustalono, że za zaniedbania, które doprowadziły do śmierci górników, odpowiada ponad 30 osób. I nikt nie krzyczy, że śledztwo w tej sprawie to szukanie politycznej zemsty, atakowanie kierownictwa, czy chęć przejęcia władzy w spółce. Dlaczego więc takie samo, rzetelne śledztwo dotyczące katastrofy smoleńskiej, miałoby być chęcią wykorzystania politycznego katastrofy? Ano dlatego, że w jego wyniku ucierpi partia rządząca dziś w Polsce, a to mogłoby doprowadzić do wzmocnienia partii opozycyjnej. W związku z tym wszelkie apele o prowadzenie rzetelnego śledztwa, wezwania do wyciągnięcia odpowiedzialności trzeba zbijać atakując ich nadawców, trzeba wmówić społeczeństwu, że to polityczny cynizm. A społeczeństwo pałowane ze wszystkich stron odpowiednią propagandą przyjmuje tę optykę. I zdaje się nie zauważać, że w sprawie Smoleńska mamy powrót do czasów PRLowskiej niewoli, w której władza też była nie do ruszenia, a do odpowiedzialności można było sobie pociągać zwykłych, prostych ludzi, a nie towarzyszy. Członkowie Platformy Obywatelskiej oraz przychylne jej media pokazują dziś, że takie myślenie nie jest im obce. Władza nie jest od ponoszenia konsekwencji swoich zaniedbań, ani decyzji. Ona ma być ponad prawem i ponad społeczeństwem, które może władzę wielbić i chwalić. Wszelkie uwagi krytyczne natomiast są przejawem głupoty i podłości tych, którzy ośmielili się myśleć niepochlebnie o rządzących. I dziś w ten sposób działania włączyli się również działacze partii Polska Jest Najważniejsza, którzy zaapelowali, by nie wykorzystywać Smoleńska do gier politycznych. Pewnie, zamiast pytać o Smoleńsk, lepiej powiedzieć kilka dobrych słów o koalicji i przywalić wrednemu PiSowi. Przecież polscy politycy i dziennikarze tym się głównie zajmują.
Stanisław Żaryn
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

