"Szanowny Panie, Fundacja Stefana Batorego przedstawiła raport z monitoringu programów informacyjnych nie oceniając rzetelności i obiektywizmu naszej redakcji. Informuję, że z raportu Fundacji nie wynika jakakolwiek ocena - przedstawione są suche fakty oraz metodologia badań. Jeżeli jesteście Państwo innego zdania - proszę kontaktować się z Fundacją Batorego. Z pozdrowieniami Małgorzata Wyszyńska" - maila takiej treści redakcja portalu Fronda.pl otrzymała od szefowej "Wiadomości". Poprosiliśmy ją o komentarz do raportu Fundacji Batorego, z którego wynika, że sztandarowy program TVP1 na początku listopada mówił głównie o sytuacji w PiS, przedstawiając tę partię – zdaniem Fundacji – w sposób niekorzystny.

Co wynika z danych Fundacji? Zdaniem Małgorzaty Wyszyńskiej, na pewno nie to, że "Wiadomości" są nieobiektywne. Bo przecież w raporcie nie napisano, że są nieobiektywne, "Gazeta Wyborcza" też tak nie napisała, więc to nie może być prawda. Szkoda jednak, że nowa szefowa najważniejszego programu informacyjnego Telewizji Polskiej nie pokusiła się o odrobinę wysiłku umysłowego i nie wyciągnęła wniosków z danych, którymi się zasłania. Widać, kierownictwo Programu Pierwszego decydując o "odpolitycznieniu" "Wiadomości" nie wzięło pod uwagę możliwości intelektualnych nowego kierownictwa. Wyszyńska miała zdaje się inne atuty...

A sądząc po wynikach badania Fundacji Batorego tymi atutami było przede wszystkim POprawne myślenie. Wbrew słowom Wyszyńskiej, dane przedstawione w raporcie pokazują jasno, że "Wiadomości" stały się kolejną tubą medialną na usługach Platformy Obywatelskiej. TVP1 zajmuje się głównie opozycją i pokazuje ją w negatywnym świetle – tak uznała Fundacja Batorego, znana ze swojego przychylnego stosunku do partii rządzącej. Co więcej, uznała, że przekazy dotyczące SLD i PO są głównie przychylne. Ale to nie jest przejawem braku obiektywności w nurcie medialnym, dominującym w Polsce. Dla mediów mainstreamowych obiektywizm dziennikarski polega właśnie na chwaleniu postkomunistów i liberałów oraz nawalaniu w PiS. Kto się tym zajmuje, ten jest obiektywny, a jego kunszt niepodważalny – tak zdaje się myśleć i Wyszyńska, która dzięki politykom Platformy otrzymała do ręki najsilniejsze narzędzie oddziaływania na widzów w Polsce.

Pierwsze podsumowanie działalności Małgorzaty Wyszyńskiej jest dla niej druzgoczące. Okazuje się bowiem, że dla autorów najważniejszego programu informacyjnego mediów publicznych głównym problemem Polski jest sytuacja w partii opozycyjnej. Wyszyńska wpisując się w główny przekaz polskich mediów doprowadziła do zmiany "Wiadomości" w drugie "Fakty". Teraz razem będą tłuc Polakom do głowy, że to PiS-owi i Kaczyńskiemu należy patrzeć na ręce i rozliczać z wszelkich patologii istniejących w Polsce. A rząd? A rząd niech dalej dobrze rządzi. Po co się nim zajmować?

Stanisław Żaryn

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »