Piotr Gontarczyk w swoim komentarzu dotyczącym dokumentu ZSKO o Bronisławie Geremku nazwał mnie dyletantem, zarzucił brak rzemiosła i wyczucia. Z zarzutami tymi nie mogę się zgodzić. W swoim tekście dotyczącym byłego szefa MSZ o niczym nie przesądziłem. Opisałem sprawę z punktu widzenia bezpieczeństwa Polski i jej suwerenności niezwykle istotną – wątpliwości dotyczące przeszłości jednego z najważniejszych polityków III RP, człowieka, który miał wpływ na powstanie Polski, od którego zależała polityka zagraniczna naszego kraju, który był mentorem dużej części klasy politycznej oraz społeczeństwa.

W żadnym momencie mojego tekstu nie napisałem, że Bronisław Geremek współpracował z SB, nie pisałem, że był agentem. Opisałem jedynie dokument, w którym widnieje zapis o jego rejestracji jako tajnego współpracownika. Opisałem relacje osób, które od lat próbują dociekać prawdy o najnowszej historii Polski. Napisałem o braku dokumentów potwierdzających ewentualną współpracę Geremka oraz o stanowisku IPN, który uznał, że Geremek był kandydatem na tajnego współpracownika, a nie TW. Wskazałem również dokumenty, które mogą zweryfikować informację zawartą w ZSKO z 1988 roku.

Nie wiem, co można było jeszcze zrobić, by uchronić się przed oskarżeniem o dyletanctwo i brak wyczucia. Wydaje się, że uchroniłoby mnie przed nimi tylko odpuszczenie tematu. Jednak na tym zależy głównie ludziom, którzy polską historię chcą zabetonować w IPN, którzy dociekanie prawdy uznają za zagrożenie. Niestety w Polsce informacje dotyczące osób na świeczniku, osób, które stały się autorytetami, których nazwiska wymieniane są na stojąco przez establishment i tzw. elity, stają się tematami tabu.

Skoro sprawa Geremka jest tak oczywista, że zajmowanie się nią powoduje oskarżenie o dyletanctwo, dlaczego nikt nie opisał wcześniej dokumentu, który opublikowaliśmy? A opublikowaliśmy jako pierwsi. Skoro w tej sprawie wszystko jest jasne, dlaczego historycy i dziennikarze nie ujawnili ZSKO z 1988 na temat byłego szefa MSZ, obnażając kłamstwo w nim zawarte? Być może dlatego, że jednak nie wszystko w tej sprawie jest jasne, nie można wydawać w niej jednoznacznych sądów. I to nie ja je wydaję.

Stanisław Żaryn

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »