W ostatnich tygodniach przez media przetoczyło się wiele informacji świadczących, że w Rosji nic się nie zmieniło, że wciąż panuje tam terror jak przed dekadami. Według brytyjskiego dziennika "Daily Telegraph" – o czym chętnie pisały polskie media - Kreml wysłał zabójców, którzy mają zlikwidować pułkownika Szczerbakowa ze Służby Wywiadu Zagranicznego Rosji (SVR). To on miał wydać siatkę rosyjskich agentów w USA Amerykanom. Media polskie chętnie informowały również o pobiciu rosyjskich dziennikarzy - Michaiła Bekietowa, Olega Kaszyna i Konstantina Fietisowa, których skatowano za to, że ośmielili się pisać krytycznie o władzy. Pisano również o licznych demonstracjach, które organizowano po ich pobiciu. Dziś "Rzeczpospolita" pisze, że Rosja w swoim oświadczeniu dla Europejskiego Trybunału Praw Człowieka podtrzymała wcześniejsze stanowisko, mówiące, że "wydarzenia katyńskie" to było zwykłe pospolite przestępstwo, a w umorzeniu śledztwa w 2004 roku nie ma niczego dziwnego. Dodatkowo podważała prawo zajmowania się przez ETPC sprawą "wydarzeń katyńskich".

Choć polskie media piszą dość chętnie o tego typu wydarzeniach, nie konfrontują ich z obrazem Rosji, jakie obecne polskie władze tworzą wśród społeczeństwa. A obraz ten jest zupełnie inny, niż wynika to z doniesień zza naszej wschodniej granicy. Platforma Obywatelska z Rosji zrobiła partnera strategicznego Polski, oddała jej śledztwo ws. katastrofy smoleńskiej, to Rosja ma być – zdaniem PO – gwarantem dochodzenia prawdy w sprawie śmierci znienawidzonych przez siebie polityków, a szef jej dyplomacji uczy polskich ambasadorów podejścia do polityki zagranicznej. Słuchając wypowiedzi polskich polityków i czytając doniesienia polskich mediów dotyczące wydarzeń z Rosji można odnieść wrażenie, że mowa tu o dwóch zupełnie innych krajach.

Jest to jednak ten sam kraj, ale nie warto o tym zbyt często wspominać. Stawiałoby to w złym świetle polskie władze. Bowiem obraz, w którym Rosja kłamie ws. Katynia, morduje swoich obywateli, jest oparty na faktach. A Rosja, gwarantująca Polsce prawidłowy przebieg śledztwa smoleńskiego, z którą mamy rzekomo coraz lepsze stosunki, powstała tylko w imaginacji polskich polityków. Oni w imię politycznych korzyści postanowili świadczyć usługi PR-owskie na rzecz Kremla. Tymczasem podobnie, jak chory psychicznie psycholog nikogo nie może wyleczyć, tak i Rosja nie może być dla nas gwarantem czegokolwiek. Kraj, który niszczy swoich obywateli, w którym mordowani są dziennikarze dlatego, że piszą źle o władzy, może być tylko i wyłącznie przestrogą dla krajów demokratycznych. Wzorem i partnerem może być dla państw autorytarnych i totalitarnych. Czy Donald Tusk w tę stronę chce pchać Polskę? Tak czy inaczej swoim tchórzowskich podejściem do Rosji, udawaniem, że Kreml jest naszym przyjacielem, przyczynia się do szerzenia schizofrenii w społeczeństwie. To z kolei ułatwi manipulowanie umysłami Polaków.

Stanisław Żaryn

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »