Zesłanie księdza płk. Sławomira Żarskiego do rezerwy kadrowej MON a wcześniej uniemożliwienie mu objęcia funkcji biskupa polowego Wojska Polskiego pokazuje, że ludzie sprawujący obecnie władzę w Polsce nie są zdolni do tolerancji wobec swoich krytyków w żadnym środowisku czy instytucji. Czystki w mediach publicznych, przejęcie „Rzeczpospolitej” oraz obecne działania ws. księdza Żarskiego świadczą, że PO dąży do ujednolicenia całej przestrzeni publicznej. Zdanie inne niż Platforma Obywatelska publicznie mają zabierać tylko ci, których łatwo zdyskredytować zarzucając PiSowskość. Im pozostawi się marginalne media. Reszta ma mówić to, co PO chce.

Politycy Platformy nie mogą się pogodzić z faktem, że do przestrzeni publicznej powinni mieć dostęp ludzie o różnych poglądach. To oznacza, że nie dorośli oni do demokracji. Mentalnie pozostali w czasach, w których władza chciała panować nad całym spektrum życia publicznego.

W czasach PRL panowanie takie umożliwiał rozbudowany system aparatu inwigilacji. Dziś PO buduje w każdej instytucji rozbudowany system autocenzury. Zgodę na udział w życiu publicznym dostają tylko ci, którzy wierzą w poprawność polityczną i w to, że pewnych spraw nie należy poruszać. System budowany przez PO zdaje się nawet bardziej niegodziwy niż ten z czasów komuny. Po pierwsze dlatego, że wtedy wszystko było jasne – reżim był totalitarny, władza gnębiła ludzi, a współpracowanie z nią nie było powodem do chwały. Dziś – władza jest tzw. demokratyczna, wszystkim się zdaje, że panuje wolność słowa, media są obiektywne i każdy może formułować publicznie swoje opinie. Tyle tylko, że w jednym i drugim systemie przekaz jest zdeformowany i dziwnie jednostronny. A prawdziwej debaty jak nie było tak nie ma.

Decyzja dotycząca ks. Żarskiego powinna zaniepokoić społeczeństwo. Mentalność człowiekowi zmienić najtrudniej. Skoro natomiast ludzie władzy mają mentalność supernadzorcy i cenzora, to będą dążyć do budowy w Polsce ustroju coraz mniej przypominającego demokrację. A w swoich dążeniach mogą być skuteczni, ponieważ nie widać, by dotychczasowe osłabianie standardów demokratycznych kogokolwiek obchodziło. Polacy mogą je zauważyć dopiero, jak nas PO do Polski Obywatelskiej POprowadzi.

Stanisław Żaryn

Zapraszam w piątek do przeczytania tekstu o kryzysie polskiej demokracji za rządów PO.

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »