Tynne, województwo wołyńskie, 20 września 1939 roku, godzina 4:45. Kapitan Emil Markiewicz, dowódca 4 kompanii baonu fortecznego KOP „Sarny”, podnosi słuchawkę radiostacji. Wydobywa się z niej podniecony głos podporucznika Jana Bołbotta. W tle słychać szumy, huki wystrzałów i wybuchów, komendy i krzyki żołnierzy. Panie Kapitanie! Sowieci wdarli się do sąsiedniego schronu! Skierowałem na niego ogień naszych ckm-ów. Nic więcej zrobić nie mogę! – krzyczy ppor. Bołobott.Trzymać dalej pozycję! Pomoc jest już w drodze! – odpowiada mu kpt. Markiewicz. Panie Kapitanie! Mam ostatnią prośbę. Proszę przekazać mojej żonie, że podczas ostatnich chwil życia myślałem o ojczyźnie oraz o niej. Proszę zapisać jej adres – mówi stanowczym głosem ppor. Bołbott.Oczywiście, zrobię to, ale pomoc… W słuchawce kapitana słychać już tylko suchy trzask. Połączenie zostaje przerwane…


17 września 1939 r. Związek Radziecki zaatakował zdradziecko Polskę. Armia Czerwona przekroczyła naszą granicę. Bronili jej żołnierze Korpusu Ochrony Pogranicza. Pomimo ogromnej dysproporcji sił polscy żołnierze bohatersko walczyli z Sowietami. Złotymi zgłoskami zapisali się żołnierze broniący tzw. Linii Sosnkowskiego. Był to, wybudowany w latach 1936-1938, ciąg nowoczesnych fortyfikacji na wschodniej granicy RP.

Jeden z odcinków Linii Sosnkowskiego bronił batalion forteczny KOP „Sarny”. Służył w nim kpt. Władysław Raginis. W sierpniu, razem ze swoją kompanią forteczną, wyjechał na wojnę z Niemcami. Zapisał się później w historii jako legendarny obrońca Wizny. W tym samym czasie do batalionu przybył zmobilizowany ppor. Jan Bołbott. Pozostał ze swoim oddziałem na miejscu, aż do wkroczenia Sowietów.

Jan Bołbott w 1939 r. miał 28 lat. W 1930 r. ukończył Gimnazjum im. Króla Zygmunta Augusta w Wilnie. Jego kolegą ze szkolnej ławy był późniejszy noblista Czesław Miłosz. Po maturze rozpoczął studia prawnicze na Uniwersytecie w Wilnie i kontynuował je na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim w Lublinie...

Czytaj więcej na łamach blog.SurgePolonia.pl