W ubiegłym roku pochód narodowców i sympatyków prawicy usiłowali zatrzymać anarchiści i lewacy skupieni w Porozumieniu 11 Listopada. W tym roku jednak sygnatariusze Porozumienia zrezygnowali z blokady i postanowili zorganizować własną manifestację, co z kolei zaowocowało podziałami w środowisku anarchistów.
"Spodziewaliśmy się, że po całkowitej klęsce tzw. Kolorowej Niepodległej, Porozumienie będzie chciało zorganizować blokadę na wzór blokad z 2009, 2010 lub 2011. (...) Blokadę bez celebrytów czy polityków z pierwszych stron gazet. Zamiast tego będzie demonstracja. Przykro nam, ale nie widzimy żadnego sensu w demonstrowaniu 11 listopada" – napisała w umieszczonym w Internecie oświadczeniu grupa radykalnych lewaków określająca się mianem „antyfaszystów". Postanowiła zorganizować pod szyldem „Faszyzm nie przejdzie" własną akcję – i przemocą zablokować przemarsz uczestników Marszu Niepodległości. Za pomocą portali społecznościowych wzywają do przyjazdu do stolicy i udziału w akcji.
Jak czytamy w "Rz", lewicowi „antyfaszyści" założyli już na portalu Facebook specjalny profil: „Blokada antyfaszystowska 11/11/12". Piszą w nim: „Dołącz do nas i przyprowadź ze sobą znajomych. Razem zablokujemy ten brunatny marsz!". Osoby, które w ten sposób deklarują udział w nielegalnej blokadzie Marszu Niepodległości, w sieci nie ukrywają, że ich pikieta nie będzie przebiegać w pokojowy sposób. – „Zapier... faszystowskich morderców, nie chcesz, aby zło szerzyło się znowu" – wzywa na profilu akcji jeden z internautów.
(eMBe/Rp.pl)
fot. Niepodlegli.net
