Spoty pokazują sceny z parady równości, podczas której wyzywająco i skąpo odziani homoseksualiści prezentują erotyczne gesty do kamery i obrażają werbalnie katolicyzm. Na jednej z reklam sceny nakręcone na paradzie są przerywane planszą z pytaniami: „Czy właśnie takiego społeczeństwa chcesz?”, „Czy takie zachowania mają być finansowane z podatków?”. Ostatnia plansza zawiera napis: „Z tego mamy być dumni?”.
W innym spocie widzimy serię zdjęć homoseksualnych aktywistów zestawionych ze zdjęciami rodzin z dziećmi. „Jeden dzień dumy gejowskiej, 364 dni dumy zwykłych i normalnych ludzi” - głosi hasło kończące reklamę. Spot był wyświetlany 273 razy między 22 lipca a 17 sierpnia 2009 roku. Komentatorzy hiszpańscy zwracają uwagę, że telewizja została ukarana nie tylko z powodu samego wyświetlania spotów antygejowskich, ale ze zwykłej zemsty politycznej. Stacja Intereconomia od początku rządów Zapatero krytykuje posunięcia socjalistów, często w swoich spotach atakując ich reformy. „Socjaliści nigdy nie przerwali zabijania” - głosiła jedna z antyaborcyjnych reklam telewizji, w której pokazano zdjęcia socjalistycznych dyktatorów: Stalina, Hitlera, Mao Tse-tunga. Spot kończy się zdjęciem Zapatero i napisem: „Hiszpański socjalizm. 100.000 zabitych rocznie jeszcze przed narodzinami”.
Władze Intereconomi napisały w oświadczeniu, że karanie telewizji za obronę praw rodziny i życia nie ma nic wspólnego z demokracją. „Hiszpanie i ich media mają prawo do krytyki rządu w sprawach moralnych” - piszą. „Jeśli homoseksualne lobby może praktykować publiczną działalność, to musi się liczyć z publiczną krytyką” - dodali szefowie stacji. Środowiska homoseksualne już jednak domagają się wyższej kary dla stacji. „Stacja ma być zamknięta tak szybko, jak to możliwe” - napisali homoseksualiści w swoim oświadczeniu.
Ł.A/LifeSiteNews
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

