- Poprzez odmowę mówienia, studenci tworzą zamieszanie i aborcja staje się przez to sprawą, o której na kampusie mówi się najwięcej – mówi Bryan Kemper, szef organizacji Stand True, która przygotowała inicjatywę "Cichej solidarności".
Do obrońców życia z Ohio przyłączyli się studenci z całego świata. We wtorek przeszli w milczeniu i modlitwie ulicami swoich miast, z czerwonymi opaskami na ramionach lub ustach. W ten sposób chcieli wyrazić solidarność z "permanentnie uciszanymi"ofiarami aborcji, które nigdy nie zabiorą głosu w dyskusji na temat własnego życia.
Uczestnicy marszów rozdawali ulotki o tym, czym jest aborcja i jakie konsekwencje ze sobą niesie. Ubiegłoroczna akcja – według danych zgłoszonych organizatorom – sprawiła, że 59 kobiet odwołało swoje wizyty w klinikach aborcyjnych.
AJ/Catholicnewsagency.com
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

