Dziennikarz napisał na swoim Twitterze, że z jednej z rosyjskich ciężarówek humanitarnych, która wywróciła się w Doniecku, wypadła amunicja. Zamiast prowiantu, węgla na opał, Rosja dostarcza broń i amunicji terrorystom prorosyjskim.

Jak wiemy Rosjanie nie dopuszczają do kontroli ciężarówek swoich konwojów humanitarnych, które dojeżdżają do Donbasu, ani strażników granicznych z Ukrainy ani przedstawicieli Czerwonego Krzyża.

W dniu wyborów, jakie zorganizowali prorosyjscy separatyści w obwodach ługańskim i donieckim, dotarł tu czwarty już taki konwój.

Oprócz dostarczania broni, rosyjski konwój ma jeszcze jedno zadanie: zbieranie poległych żołnierzy rosyjskich z terenu Ukrainy oraz zrabowane przedmioty z ukraińskich fabryk.

Tak wygląda polityka Kremla.

mod/Polskie Radio