Delegacja Konfederacji Polski Niepodległej – NIEZŁOMNI udaje się na Ukrainę. W latach 80-tych XX wieku podpisywałem w imieniu „nielegalnej” KPN porozumienie z emigrantami z Ukrainy, które zakładało wspólny cel – odzyskanie niepodległości Polski i Ukrainy. Jednocześnie wielokrotnie przypominałem w ostatnich latach o ludobójstwie OUN/UPA dokonanym na Wołyniu lub też tym „przemilczanym” w Ponarach, gdzie Polacy ginęli m.in. z rąk litewskich nacjonalistów.

Dziś, gdy Federacja Rosyjska powtarza na Krymie scenariusz i argumenty noty skierowanej 17 września 1939 roku na ręce ambasadora II RP w Moskwie Wacława Grzybowskiego, jest całkowicie niezrozumiałym, że polski minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski jedzie z wizytą do Iranu. W latach 1939-41 ZSRR (w sojuszu z Hitlerem) okupował polskie terytorium i gremialnie uznawał, że na zajętym terytorium nie ma polskich obywateli ... nadając - wbrew międzynarodowemu prawu publicznemu – ad hoc wszystkim obywatelstwo ZSRR. Po latach w Osetii Federacja Rosyjska hojnie rozdawała swoje paszporty mieszkańcom Krymu, by wywołać wojnę. Skoro raz pozwolono Putinowi na oderwanie części terytorium od Gruzji w obronie mieszkających tam rzekomo Rosjan ... to rosyjskie władze uznały, że takie samo przyzwolenie będzie dotyczyło Ukrainy.

W latach 90-tych XX wieku z inicjatywy KPN blokowano bazy wojsk rosyjskich. Niektórzy politycy Unii Demokratycznej twierdzili wówczas, że pozostanie w Polsce wojsk ZSRR to element polskiej racji stanu. Na szczęście udało się obce wojska z naszego terytorium wyrzucić. Wiktor Janukowycz jest dziś nagradzany „azylem” przez Rosję za umowę, która pozwala stacjonować Rosji na terytorium Ukrainy. Teraz wzorem marionetkowych ludowych zgromadzeń z czasów radzieckiej okupacji terytorium II RP autonomiczny parlament krymski poprosi o włączenie do Federacji Rosyjskiej. To jest rozbiór Ukrainy!

Gdyby Jelcyn oddał tzw. „obwód kaliningradzki” Polsce czy Litwie to na 100% mielibyśmy dziś tam rozdawnictwo rosyjskich paszportów i szemrane referendum. W tym miejscu warto zauważyć, że w Estonii żyje spora mniejszość rosyjska. Towarzyszu Putin - tylko rozdać paszporty i czekać na okazję!

Polityka miłości” Obama – Putin niczego nie przyniosła. Sparaliżowana możliwym rosyjskim wetem ONZ przypomina coraz bardziej Ligę Narodów. Jak w sprawie Syrii mimo, że odnaleziono broń z napisami cyrylicą, to rzekomo miał to być demobil z zapasów, np. po PRL-u. Rosjanie zawsze znajdą jakąś „lukę”. Dla przykładu. Na Krymie działają uzbrojeni żołnierze bez jakichkolwiek znaków czy naszywek umożliwiających identyfikację. Czy to najazd z Marsa?

W polskim interesie nie jest dziś „zwiedzanie” przez Sikorskiego Iranu ... ale podjęcie aktywnej gry dyplomatycznej aby ochronić integralność terytorialną Ukrainy. Jeśli Janukowycz ogłosi dziś, że powstaje „Wschodnia Ukraina” to można mieć pewność, że marionetkowy organizm państwowy uzna Rosja, Chiny i być może właśnie Iran. Trzeba nie znać historii, aby nie widzieć wzrastającego zagrożenia dla naszej strefy geopolitycznej ze strony Rosji. Ale skoro Rosjanie remontują już w Polsce swoje pomniki i urządzają defilady bez zgody naszych władz to tylko czekać, na dalszą eskalację ich buty, arogancji, fasadowego „pokojowego charakteru”, itd., itp.

Przedwojenny polityk lewicy Ignacy Daszyński mówił w 1920 roku, że bez wolnej Ukrainy nie będzie wolnej Polski. Dlatego zamiast wycieczek polskich polityków „po świecie” na koszt podatników Konfederaci za własne środki jadą tam, gdzie polskie wsparcie jest po prostu w naszym interesie i dodatkowo jest potrzebne w walce o zachowanie niepodległości oraz integralności terytorialnej.

Adam Słomka

Przewodniczący KPN-NIEZŁOMNI