Niegdyś kosmonauci radzieccy udowadniali, że w kosmosie nie ma Boga, dziś amerykańscy angażują się w promowanie równie wątpliwych teorii. NASA, która jest agencją rządową, postanowiła oficjalnie wesprzeć homoseksualistów. Zachęca swoich pracowników, by uczcili czerwiec jako „miesiąc godności wspólnoty LGBT” (lesbijek, gejów, biseksualistów i transwestytów).

Władze NASA tłumaczą, że chodzi im o to, by nikt nie oskarżył agencji o dyskryminację mniejszości seksualnych. – Miesiąc Godności Wspólnoty LGBT jest refleksją nad zobowiązaniem NASA do zatrudniania szerokiego spektrum pracowników. Staramy się być wzorem pracodawcy realizując zasady integracji. Zasady te obejmują uczciwość i szacunek dla różnych środowisk, z których wywodzą się pracownicy, ich planów oraz doświadczenia życiowego – wyjaśniał szef NASA Christopher J. Scolese.

Ponadto Scolese zachęcał swoich pracowników do organizowania imprez, które miałby ukazać wkład, jaki działacze LGBT wnieśli do amerykańskiego społeczeństwa. Zdaniem szefostwa NASA, różnorodność, do której zachęcają środowiska homoseksualne, pozwala wzmocnić jedność całego narodu.

Podjęte przez NASA działania ostro krytykują działacze prorodzinni. - Promowanie jakiejś orientacji seksualnej przed innymi jest niezgodne z misją NASA, bo celem agencji jest prowadzenie badań przestrzeni kosmicznej, a nie lobbowanie na rzecz praw homoseksualistów – stwierdził John Semberger szef organizacji „Florida Family Policy Council”.

Czerwiec 2009 roku "miesiącem godności wspólnoty LGBT" w Stanach Zjednoczonych ogłosił prezydent Barack Obama, ze względu na przypadającą wtedy czterdziestą rocznicę powstania ruchu na rzecz praw homoseksualistów.

MM/LifeSiteNews.com

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »