Wybuch nastąpił w przeddzień rocznicy ataku hitlerowskich Niemiec na ZSRS w 1941 roku, czyli - w języku propagandy sowieckiej - „Wielkiej Wojny Ojczyźnianej”.
- Wybuchem w Twerze obok synagogi w dniu 21 czerwca złowieszczo przypomnieli o sobie rosyjscy neonaziści. Dzieje się to w przeddzień Dnia Pamięci i żałoby o najeździe faszystów na naszą ojczyznę – powiedział przewodniczący Kongresu Żydowskich Organizacji i Stowarzyszeń w Rosji Zinowij Kogan. - Hitler wzywał swoich żołnierzy do bezwarunkowego niszczenia obywateli radzieckich, a przede wszystkich ludności narodowości żydowskiej. Naszym miejscowym nazistom słowa Hitlera nie dają spokoju, lecz przeliczą się oni tak, jak przeliczył się ich Führer – dodał. Przewodniczący Kogan zapewnił o solidarności z miejscowymi Żydami i wyraził nadzieję na zdecydowaną reakcję władz.
Na ścianach twerskiej synagogi już od dłuższego czasu pojawiały się antysemickie hasła. W mieście rozrzucano antysemickie ulotki, a na cmentarzu żydowskim zbezczeszczono 140 grobów. Gubernator Okręgu Twerskiego Dmitrij Zielienin zarządził wszczęcie śledztwa w celu wykrycia i ukarania sprawców oraz polecił wzmocnić ochronę budynku.
Synagogę w Twerze zbudowano w 1912 roku. W latach 30. została zamknięta. Po pierestrojce w sierpniu 2001 roku gmina żydowska odzyskała budynek znajdujący się w stanie ruiny. Trzy lata później ruszyły intensywne prace remontowe, które mają odtworzyć bożnicę według jej pierwotnego projektu.
MJ/Radiovaticana.org
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

