Dziś mija 30 lat od zamachu na Jana Pawła II. W 1981 roku na placu św. Piotra Ali Agca próbował zabić papieża. Do dziś nie jest jasne, na czyje zlecenie działał Turek. Dokument, do którego dotarła „Rzeczpospolita”, uprawdopodobnia jednak przypuszczenia, że za zleceniem mogły stać sowieckie służby specjalne. W IPN gazeta odnalazła m.in. notatkę sporządzoną kilka tygodni po zamachu.
- Koła powiązane z CDU/CSU, wcześniej związane z Gehlenem (generałem Wehrmachtu, który po wojnie tworzył zachodnioniemiecki wywiad – red.) i zbliżonymi do niego wyższymi urzędnikami BND (Bundesnachrichtendienst – wywiad zachodnioniemiecki – red.) rozpowszechniają na terenie RFN własną wersję zamachu na J. Pawła II. Sugerują, że za zamachowcem Turkiem Alego Agcą stoi radziecka służba wywiadowcza KGB – jako siła inspirująca i organizacyjna – głosi raport, datowany na 27 czerwca 1981 r.
Dokument jest wyciągiem z raportu jednego z najcenniejszych źródeł wydziału XIV Departamentu I MSW zajmującego się tzw. wywiadem. Agent o numerze 4072 działał na kierunku watykańskim. Z raportu tego człowieka wynika, że celem zamachu było niedopuszczenie do przyjazdu Jana Pawła II do Polski na pogrzeb Stefana Kardynała Wyszyńskiego. Prymas zmarł 28 maja 1981 roku. SB już od miesiąca monitorowała pogarszający się stan polskiego prymasa. - Przybycie J. Pawła II na pogrzeb kard. S. Wyszyńskiego do Warszawy spowodowałoby, że świadomość narodowa Polaków otrzymałaby siłę napędową – stąd należało papieża wyłączyć z gry – głosi raport źródła 4072.
– To bardzo ciekawy dokument. Pokazuje, że niemieckie służby wywiadowcze miały informacje o roli KGB w zamachu. Moim zdaniem sam zamach był jednak planowany, zanim pojawiły się informacje o śmiertelnej chorobie prymasa. Co najmniej od połowy 1980 roku – mówi "Rz" prokurator Michał Skwara, który w IPN prowadzi śledztwo w sprawie zamachu.
IPN od pięciu lat prowadzi śledztwo ws. ataku na Jana Pawła II. Jedna z wersji zakłada właśnie, że zamach na Jana Pawła II był dziełem komunistycznych służb specjalnych. Przedmiotem zainteresowania prokuratury jest też akcja dezinformacyjna prowadzona przez komunistyczne służby specjalne. – Wiele wskazuje na to, że właśnie na skutek tej akcji służb bloku sowieckiego nie udało się doprowadzić do skazania Bułgarów oskarżonych o współudział w zamachu – mówi prokurator Skwara.
żar/Rp.pl

