Żalek na swoim blogu odnosi się do wypowiedzi posłów Ruchu Palikota, Armanda Ryfińskiego i Romana Kotlińskiego. "Na przykładzie tych dwóch wypowiedzi pada cała wiarygodność Ruchu Palikota jako formacji, która ma walczyć o nowoczesną Polskę. Przytoczone wypowiedzi w oczach posłów Ruchu są pewnie szyderstwem wycelowanym w wierzących. Nie wiem, czy mają oni na tyle wyobraźni, żeby sobie uświadomić, że haniebnie zakpili sobie z wszystkich Polaków i całego dziedzictwa narodowego. Bez wchodzenia na pole konfesyjne" - uważa poseł PO.
"Taryfa ulgowa w tym przypadku to pobłażanie nieskalanej myśleniem głupocie. Widać, że takie wypowiedzi to „taktyka polityczna” polegająca na poruszaniu najniższych antyklerykalnych instynktów. W tym przypadku to recydywa. Wcześniej na blogu Ryfiński „zastanawiał się”, czy z okazji adwentu duchowni będą gwałcić dzieci" - dodaje Żalek.
Poseł przyznaje, że gdy został zapytany, jak skomentuje te słowa, na chwilę zaniemówił. - Jak bowiem na to zareagować? Nazwać krzyczącym prymitywem i machnąć ręką, odesłać aby nauczył się kultury? - zastanawiał się. "Chrześcijanin ma obowiązek modlitwy nawet za tych, którzy nie są mu przychylni. I modlitwa jest tutaj potrzebna. Na początku ekspiacyjna za podniesienie ręki na świętość. Później również modlitwa o to, by nienawiść, którą jak się okazuje zasiewają nawet niektórzy parlamentarzyści, nie przekładała się na czyny" - pisze poseł.
- Jak widzieliśmy na Krakowskim Przedmieściu po katastrofie smoleńskiej i kilka dni temu na Jasnej Górze, nienawiść werbalna z publicznej dyskusji zaczyna się materializować w postaci uczynków. A posłowie Ruchu Palikota? Wydaje im się, że szydzą z wierzących, tymczasem nie zauważyli, że szydzą z całej naszej tradycji. Wydaje im się pewnie, że przekroczyli tabu, nie zauważając, że minęli granicę śmieszności - skonstatował Żalek.
eMBe/Salon24.pl
